Akcja
W razie odmowy groził oblaniem kwasem
Akcja Policji w dzielnicy Ursus
Za wymuszenie rozbójnicze w celu osiągnięcia korzyści majątkowej odpowie 44-latek zatrzymany podczas policyjnej akcji w jednym z mieszkań w warszawskim Ursusie.
Mężczyzna jest podejrzany o to, że groźbami pozbawienia życia i zdrowia próbował wymusić od dwóch poszkodowanych osób zwrot fikcyjnego długu w wysokości 130 tysięcy złotych. Mężczyzna na wniosek prokuratora został tymczasowo aresztowany przez sąd na trzy miesiące.
Dynamiczne wejście do jednego z mieszkań w warszawskim Ursusie doprowadziło do zatrzymania osoby podejrzewanej o usiłowanie dokonania wymuszenia rozbójniczego, do jakiego doszło w jednej z miejscowości na terenie powiatu nowodworskiego. Nad sprawą pracowali policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji, którzy po wykonaniu wszelkich niezbędnych działań operacyjnych ustalili miejsce przebywania podejrzewanego mężczyzny. Nad ranem wspólnie z kolegami z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego KSP oraz funkcjonariuszami Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego KSP w Warszawie zatrzymali 44-latka, który wielokrotnie podczas rozmów telefonicznych groził dwóm osobom pozbawieniem ich życia i zdrowia. Mężczyzna próbował wymusić od poszkodowanych zwrot fikcyjnego długu w kwocie 130 tysięcy złotych. W razie odmowy zagroził, że obleje te osoby kwasem i pobije.
W Prokuraturze Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim 44-latek usłyszał zarzut usiłowania dokonania wymuszenia rozbójniczego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Decyzją sądu na wniosek prokuratora mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Nowym Dworze Mazowieckim. Tekst: Edyta Adamus źródło: poli
Wielokrotnie na naszych stronach publikowaliśmy materiały przedstawiające tak zwany „krajobraz po bitwie”, czyli zdjęcia wykonywane w kolejnych dniach po zdarzeniach takich jak pożary. Pokazują one skalę zniszczeń oraz to, z czym musiały zmierzyć się Służby Ratownicze podczas akcji.
Tym razem prezentujemy ujęcia z ulicy Tęczowej w warszawskiej dzielnicy Wawer, gdzie w sobotni wieczór, po godzinie 22:00, doszło do poważnego pożaru budynku – pustostanu, który był połączony z sąsiednim budynkiem mieszkalnym. Ogień szybko się rozprzestrzenił, co wymagało zaangażowania dużych sił i środków.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. W działaniach gaśniczych uczestniczyły aż 22 zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy przez wiele godzin walczyli z ogniem, a akcja ratowniczo-gaśnicza zakończyła się dopiero około godziny 7:00 w niedzielny poranek.
Jak informowaliśmy wcześniej, działania były znacznie utrudnione. W budynku oraz na terenie posesji znajdowały się duże ilości materiałów łatwopalnych, które przyczyniły się do szybkiego rozwoju pożaru. Dodatkowym problemem były również przebiegające w pobliżu sieci energetyczne, które ograniczały możliwość wykorzystania podnośnika oraz drabiny mechanicznej.
Na wykonanych przez nas ujęciach można zobaczyć skalę zniszczeń powstałych w budynku, a także dużą ilość nagromadzonych materiałów i elementów wyniesionych na ulicę w pobliżu posesji. Obraz ten najlepiej pokazuje, jak trudna i wymagająca była nocna akcja Strażaków.
Zdarzenie miało miejsce w piątek, około godziny 23:20, przy ulicy Drużbackiej w miejscowości Izabelin – Dziekanówek w powiecie nowodworskim.
Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów Straży Pożarnej okazało się, że występuje duże zadymienie poddasza oraz dachu budynku biurowo – magazynowego. Strażacy natychmiast przystąpili do działań gaśniczych oraz zabezpieczenia obiektu, aby nie dopuścić do dalszego rozprzestrzeniania się ognia.
W akcji brało udział łącznie siedem zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Na miejscu obecni byli również Policjanci oraz Zespół Ratownictwa Medycznego, który zabezpieczał działania ratownicze.
Akcja gaśnicza była wymagająca i trwała blisko cztery i pół godziny. Strażacy prowadzili zarówno działania gaśnicze, jak i prace rozbiórkowe oraz dogaszanie ukrytych zarzewi ognia w konstrukcji dachu.Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany.
Zdarzenie miało miejsce w sobotni wieczór, około godziny 21:38, w miejscowości Kawęczyn w powiecie piaseczyńskim.
Doszło do dużego pożaru hal magazynowych, na terenie centrum logistycznego Kawęczyn.
W momencie przybycia pierwszych zastępów, ogień zdąrzył objąć znaczną część dwóch hal, każda o wymiarach 20x70x12 m. Strażacy natychmiast przystąpili do działań.
Ze względu na składowane materiały, chemie, tworzywa sztucznei inne które powodowały ciągłe eksplozje, podjęto decyzję o wycofaniu części Strażaków że środka hali.
W działaniach ostatecznie uczestniczyło ponad 160 Strażaków, 40 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej pod dowództwem Komendanta Powiatowego PSP w Piasecznie, bryg. Karola Kurasa.
Ze względu na składowane materiały, na miejsce dotarła Specjalistyczna Jednostka Ratownictwa Chemiczno – Biologicznego z JRG 6 z Warszawy. Również obecne były, Zespół Ratownictwa Medycznego, Pogotowie Energetyczne oraz Policja.
Z Informacji uzyskanych przez naszą redakcję, na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.
