Connect with us

Na Ratunek

Pożar hali

Zdarzenie w Wólce Kosowskiej, w akcji gaśniczej brało udział 60 zastępów

Opublikowano

, w dniu

Zdarzenie miało swój początek około godziny 15:00 w miejscowości Wólka Kosowska powiat piaseczyński.

Na terenie centrum handlowego doszło początkowo do pożaru 6 boxów w jednej z hal, a następnie pożar się rozprzestrzenił.
Z ogniem walczyło ponad 60 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatów piaseczyńskiego, grójeckiego, Warszawy i innych. Na miejsce dotarły Jednostka Ratownictwa Chemicznego z JRG 6 z Warszawy, Cysterny z JRG 17 i JRG Błonie, Grupa Operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP, OSP Gąbin ze swoją ładowarką teleskopową.

Jeden ze Strażaków został zabrany do szpitala w związku z problemami związanymi z układem oddechowym. Osoby postronne zostały ewakuowane z całego terenu handlowego.
Akcja trwała wiele godzin. Na miejscu swoje działania prowadzilii również Policjanci.

Poniżej lista zastępów które brały udział w akcji gaśniczej. Informacja ze strony Piaseczno998

220M55 KW PSP Warszawa
220M90 KW PSP Warszawa
220M95 KW PSP Warszawa
840M94 OS KW PSP Warszawa
560M90 KP PSP Piaseczno
560M92 KP PSP Piaseczno
560M98 KP PSP Piaseczno
560M55 KP PSP Piaseczno
561M21 JRG Piaseczno
561M25 JRG Piaseczno
561M51 JRG Piaseczno
561M81 JRG Piaseczno
569M21 OSP Bielawa
569M23 OSP Konstancin-Jeziorna
569M26 OSP Kawęczynek
569M31 OSP Góra Kalwaria
569M42 OSP Nowa Wola
569M43 OSP Nowa Wola
569M44 OSP Mroków
569M45 OSP Mroków
569M51 + 569-P5 OSP Chojnów
569M52 OSP Jazgarzew
569M53 OSP Jazgarzew
569M55 OSP Piaseczno
569M56 OSP Piaseczno
569M57 OSP Złotokłos
569M58 OSP Złotokłos
569M59 OSP Złotokłos
569M65 OSP Wojciechowice
569M66 OSP Wojciechowice
569M67 + 569-D2 OSP Wojciechowice
569M73 OSP Nowy Prażmów
569M74 OSP Nowy Prażmów
569M80 OSP Tarczyn
569M82 OSP Tarczyn
569M85 OSP Kotorydz
569M86 OSP Kotorydz
567M21 OSP Czernidła
567M22 OSP Gassy
567M28 OSP Słomczyn
567M50 OSP Bobrowiec
567M51 OSP Bobrowiec
567M53 OSP Bogatki
567M65 OSP Baniocha
567M85 OSP Suchodół
567M86 OSP Suchodół
567M89 OSP Prace Małe

Pluton „Fabryka” pow. Grójecki
451M25 JRG Grójec
459M39 OSP Chynów
569M45 OSP Warka
459M56 OSP Nowe Miasto

369M69 OSP Gąbin + 369M99

661M39 JRG Błonie

303W98 JRG 3 Warszawa
306W60 JRG 6 Warszawa
309W50 JRG 9 Warszawa
308W51 JRG 9 Warszawa
313W82 JRG 13 Warszawa
315W90 JRG 15 Warszawa
316W51 JRG 16 Warszawa
317W39 JRG 17 Warszawa

SKOMENTUJ

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na Ratunek

Tragiczny Wypadek w Ząbkach

Zderzenie innowacyjnej taksówki z Audi
Dwóch młodych mężczyzn nie żyje

Opublikowano

, w dniu

Przez

Do tragicznego w skutkach wypadku drogowego doszło na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Szwoleżerów w Ząbkach w powiecie Wołomińskim. W wyniku zderzenia samochodu osobowego Audi z Hondą świadczącą usługi przewozowe jako tzw. „innowacyjna taksówka” śmierć poniosło już dwóch młodych mężczyzn, a trzeci nadal walczy o życie w szpitalu.

Jak przekazał w rozmowie z naszą redakcją asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji, zmarł drugi z pasażerów Audi. To 22-letni mężczyzna, który po wypadku został przetransportowany do szpitala w stanie ciężkim.

Przypomnijmy, że już w dniu zdarzenia zmarł 23-letni mężczyzna podróżujący Audi. W szpitalu nadal przebywa trzeci z uczestników wypadku – również 23-latek. Lekarze wciąż walczą o jego życie.

Ze wstępnych ustaleń i prezentowanego przez nas filmu wynika, że do zdarzenia doszło, gdy Honda świadcząca usługi przewozowe, kierowana przez obywatela Turcji, wykonywała manewr zawracania z prawego pasa ruchu. Wówczas doszło do zderzenia z Audi, którym podróżowało trzech młodych mężczyzn. Siła uderzenia była ogromna. Po zderzeniu Audi uderzyło w elementy infrastruktury drogowej i rozpadło się na dwie części. Fragmenty rozbitego pojazdu zostały rozrzucone na znacznym obszarze i uszkodziły trzy inne samochody – dwie Toyoty oraz dostawczego Forda.

Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy Straży Pożarnej, Zespoły Ratownictwa Medycznego, Policję. Do akcji zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W związku z prowadzonymi działaniami ratowniczymi droga wojewódzka nr 631 była całkowicie zablokowana w obu kierunkach.

Jak nieoficjalnie ustaliła nasza redakcja, Audi mogło poruszać się z bardzo dużą prędkością w chwili zderzenia. Informacje te będą jednak przedmiotem szczegółowych analiz prowadzonych przez biegłych oraz śledczych.

Dokładne okoliczności i przyczyny tej tragedii wyjaśnia Policja pod nadzorem Prokuratury. Śledczy będą ustalać zarówno przebieg zdarzenia, jak i wszystkie czynniki, które mogły przyczynić się do jednego z najtragiczniejszych wypadków drogowych ostatnich miesięcy na terenie powiatu Wołomińskiego.

CZYTAJ DALEJ

Na Ratunek

Tragiczne zdarzenie w Pruszkowie

21-latka potrącona przez Audi nie żyje
22-letni sprawca pod wpływem alkoholu

Opublikowano

, w dniu

Przez

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek około godziny 3:00 przy ulicy Torfowej w Pruszkowie. W wyniku potrącenia przez samochód osobowy marki Audi ciężko ranna została 21-letnia kobieta.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że za kierownicą Audi siedział 22-letni mężczyzna, który po potrąceniu kobiety odjechał z miejsca zdarzenia nie udzielając pomocy. Pierwszej pomocy poszkodowanej udzielali świadkowie zdarzenia oraz pobliscy mieszkańcy. Wkrótce na miejsce dotarł Zespół Ratownictwa Medycznego, który rozpoczął czynności ratunkowe a następnie zabrał kobietę do szpitala. Niestety, pomimo podjętych wysiłków Służb Medycznych, życia 21-letniej kobiety nie udało się uratować. Kobieta zmarła w szpitalu.

Sprawca początkowo uciekł samochodem, który następnie porzucił przy ulicy Partyzantów w Pruszkowie. Dalej kontynuował ucieczkę pieszo.

W związku z powagą zdarzenia ogłoszono alarm dla Policji powiatu pruszkowskiego. Do działań poszukiwawczych skierowano funkcjonariuszy pionów Kryminalnych, Prewencji oraz Wydziału Ruchu Drogowego.

Po niespełna dwóch godzinach od zdarzenia 22-latek został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie niespełna 2 promile alkoholu. Od mężczyzny pobrano również krew do dalszych badań pod kątem obecności innych substancji odurzających. Zatrzymany został przewieziony do komisariatu, gdzie po wytrzeźwieniu będą wykonywane z nim dalsze czynności procesowe.

Jak nieoficjalnie ustaliła nasza redakcja, 22-letni kierowca Audi przyjechał na ulicę Torfową, gdzie znajdowała się grupa młodych osób. Według naszych informacji mężczyzna miał skierować pojazd w stronę tej grupy i samochód potrącił 21-letnią kobietę. Z nieoficjalnych ustaleń wynika również, że potrącona 21-latka została przeciągnięta przez Audi na odcinku kilku metrów. Według informacji, do których dotarła nasza redakcja, kobieta i zatrzymany mężczyzna mogli znać się wcześniej.

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali Policjanci pod nadzorem Prokuratury. Swoje działania prowadzili również Strażacy, którzy zabezpieczali uszkodzoną przez samochód skrzynkę elektryczną znajdującą się w pobliżu miejsca tragedii.

Okoliczności zdarzenia oraz dokładny przebieg tragedii są obecnie szczegółowo wyjaśniane przez Policję i Prokuraturę.

🚨 Jeśli byłeś świadkiem tego zdarzenia, lub posiadasz cenne informacje na ten temat, skontaktuj się z naszą redakcją. Gwarantujemy Anonimowość❗

CZYTAJ DALEJ

Na Ratunek

Kiedy adrenalina zabija

Wracamy do tragicznych wydarzeń z 3 maja.
Nie po to, by rozdrapywać rany.
Wracamy po to, by być może uratować czyjeś życie.

Opublikowano

, w dniu

Przez

Wracamy do tragicznych wydarzeń z 3 maja. Nie po to, by rozdrapywać rany. Nie po to, by budować sensację. Wracamy kilka dni po pogrzebie 16-letniego Bartka z jednego powodu — bo być może ten tekst sprawi, że ktoś zatrzyma się na chwilę i nie podejmie decyzji, której nie będzie można cofnąć. Bo jeśli dzięki temu uda się uratować choć jedno młode życie, będzie to miało sens.

Pogrzeb, którego nikt nie powinien przeżywać

Kilka dni temu odbył się pogrzeb Bartka.

W kościele panowała cisza, której nie da się opisać słowami. Byli rodzice, rodzina, nauczyciele, przyjaciele, koledzy i koleżanki, bliscy i dalsi znajomi.

Tłum ludzi, którzy jeszcze niedawno widzieli go na szkolnym korytarzu, na ulicy, rozmawiali z nim, śmiali się i byli przekonani, że przed nim jest jeszcze całe życie.

Teraz stali ze spuszczonymi głowami.

Jeszcze niedawno rozmawiali z nim na przerwach, śmiali się, pisali wiadomości i planowali zwykłe rzeczy. Nikt z nich nie przypuszczał, że przyjdzie dzień, w którym zamiast kolejnego spotkania będą żegnać swojego kolegę.

Były łzy, ogromny ból i pytanie, które prawdopodobnie pojawiało się w głowie każdego:

„Dlaczego?”

Była też jego Mama.

Mówiła pięknie.

Ale były to słowa, które zatrzymywały serce. Słowa pełne miłości i bólu, których żaden rodzic nigdy nie powinien wypowiadać nad trumną własnego dziecka.

W kościele wiele osób nie potrafiło ukryć łez. Było także poruszające kazanie księdza.

Bo wtedy do wszystkich dociera jedna rzecz:

Jeszcze kilka dni wcześniej był tutaj. Oddychał. Śmiał się. Miał plany.

I był przekonany, jak większość młodych ludzi, że całe życie jest jeszcze przed nim.

A potem przychodzi jedna chwila. Jedna decyzja.

I nagle zostają tylko zdjęcia, wspomnienia i pusty pokój, do którego już nikt nie wróci.

Co wydarzyło się 3 maja?

3 maja w rejonie stacji PKP Ursus Niedźwiadek doszło do tragedii. Między torami znaleziono nieprzytomnego 16-latka.

Na pomoc natychmiast ruszyli świadkowie zdarzenia.

Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie.

Reanimacja.

Wykorzystanie AED.

Na miejscu Zespół Ratownictwa Medycznego, Strażacy, Policja oraz Straż Ochrony Kolei prowadziły wspólne działania, walcząc o życie młodego chłopaka.

Ogromna mobilizacja ludzi, którzy robili wszystko, aby uratować młode życie.

Niestety…

Nie udało się.

AKTUALIZACJA:

Jak wynika z oficjalnych ustaleń po przeprowadzonej sekcji zwłok, przyczyną śmierci 16-letniego Bartka było porażenie prądem.

Tego samego dnia doszło również do kolejnego dramatycznego zdarzenia — tym razem w Parzniewie.

Według ustaleń 18-letnia kobieta znajdowała się na dachu jednego z pociągów. Została porażona prądem z sieci trakcyjnej, doznała obrażeń i trafiła do szpitala.

Do naszej redakcji dotarła informacja, że Bartek interesował się tematyką tzw. „train surfingu” — skrajnie niebezpiecznej formy podróżowania na dachach pociągów lub przyczepiania się do nich podczas jazdy.

Jednocześnie podkreślamy, że śledczy nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności tej tragedii.

Bo za tym nie stoi „nieodpowiedzialny dzieciak”.

Za tym stoi młody człowiek — taki jak tysiące innych nastolatków — szukający emocji, adrenaliny i zwykłej ciekawości.

Oficjalne informacje i ustalenia śledczych

Stanowisko Prokuratury

Jak przekazał Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, oba postępowania pozostają w toku i prowadzone są „w sprawie”. Na obecnym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.

Prokuratura podkreśla również, że obecnie nic nie wskazuje na bezpośredni związek pomiędzy zdarzeniami z Ursusa Niedźwiadka i Parzniewa, jednak ta wersja śledcza nadal jest weryfikowana.

Jak zaznaczono, analizowany materiał dowodowy nie wskazuje obecnie na udział osób trzecich. Nie ma także dowodów potwierdzających, aby zdarzenia były związane z internetowymi „challenge’ami”, zawodami lub podobnymi działaniami.

Śledczy podkreślają, że analiza materiału dowodowego nadal trwa.

Stanowisko Komendy Stołecznej Policji

Jak przekazał podkom. Jacek Wiśniewski, Oficer Prasowy Komendy Stołecznej Policji, postępowanie dotyczące śmierci 16-latka prowadzone jest przez właściwą miejscowo Prokuraturę.

Policja podkreśla również, że zjawisko tzw. „train surfingu” jest znane funkcjonariuszom, dlatego kontynuowane będą działania prewencyjne prowadzone wspólnie z innymi Służbami, w tym Strażą Ochrony Kolei.

Stanowisko Policji w Pruszkowie

Jak poinformowała podkom. Monika Orlik, Specjalista ds. Prasowo–Informacyjnych Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, w zdarzeniu w Parzniewie uczestniczyła jedna osoba — 18-letnia kobieta.

Policja podkreśla, że obecnie nie potwierdzono bezpośredniego związku tego zdarzenia ze zjawiskiem tzw. „train surfingu”.

Stanowisko Kolei Mazowieckich

Jak przekazała Dominika Nowakowska, Dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Kolei Mazowieckich, przewoźnik podkreśla, że pojazdy nie posiadają systemów umożliwiających wykrycie osoby znajdującej się na dachu pociągu.

Przedstawiciele spółki zaznaczają również, że przypadki niebezpiecznych zachowań zgłaszane są odpowiednim Służbom, w tym Policji oraz Straży Ochrony Kolei.

Stanowisko PKP Intercity

Jak przekazało Biuro Prasowe PKP Intercity, przewoźnik odnotował w 2025 roku jeden udokumentowany przypadek podróży na dachu pociągu.

Przewoźnik podkreśla również, że stanowczo nie pochwala tego typu zachowań.

Kolej nie wybacza błędów

Potem nie ma muzyki z TikToka.

Nie ma lajków.

Nie ma komentarzy.

Nie ma ludzi bijących brawo.

Jest telefon, którego nikt nie chce odebrać.

Jest cisza, której nikt nie chce usłyszeć.

I są ludzie, którzy później przez bardzo długi czas zadają sobie tylko jedno pytanie:

„Co by było, gdyby można było cofnąć kilka sekund?”

Jeśli jesteś rodzicem — rozmawiaj ze swoimi dziećmi.

Jeśli jesteś kolegą lub koleżanką — reaguj.

Jeśli widzisz takie zachowania — nie odwracaj wzroku.

Bo czasem jedno zdanie:

„Nie rób tego”

może uratować komuś życie.

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl.

Bo dla Ciebie może to być kilka sekund adrenaliny.

Dla kogoś innego — całe życie bólu.

CZYTAJ DALEJ