Kryminalni
„Tak posiadam narkotyki i dobrowolnie je wskażę”
Akcja Policjantów z wydziału przestępczości narkotykowej
Prawie 23 kilogramy środków odurzających i substancji psychotropowych zabezpieczyli policjanci stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową w mieszkaniu wynajmowanym przez 32-latka.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzuty posiadania w celu dalszej dystrybucji zabronionych prawem środków. Najbliższe trzy miesiące 32-latek spędzi w areszcie śledczym. Informacje, w jakich posiadanie weszli policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Stołecznej Policji doprowadziły ich do mężczyzny, który posiadał i rozprowadzał znaczne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.
Funkcjonariusze ustalili, pod jakim adresem przebywa mężczyzna, który miał zajmować się tym nielegalnym procederem. Kiedy dotarli na miejsce, okazało się, że spod drzwi mieszkania wydobywa się silna woń zapachu podobnego do zapachu marihuany, a także innej drażniącej substancji. W pewnym momencie z mieszkania wyszedł będący w ich zainteresowaniu mężczyzna, który został wylegitymowany. Był wyraźnie zdenerwowany i podczas rozpytania poinformował policjantów, że posiada narkotyki. W związku z tym policjanci weszli do mieszkania, w którym zabezpieczyli prawie 23 kilogramy różnego rodzaju zabronionych prawem substancji. Były to środki odurzające, jak: kokaina, ziele konopi oraz substancje psychotropowe: tabletki MDMA, 4-CMC i ketamina. Ponadto w wynajmowanym przez 32-latka mieszkaniu policjanci zabezpieczyli wagi elektroniczne, telefony komórkowe, zgrzewarki, torebki foliowe i opakowania służące do hermetycznego pakowania.
Mężczyzna w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Ursynów usłyszał zarzut posiadania w celu dalszej dystrybucji znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Ursynów w Warszawie. Tekst: Edyta Adamus źródło:policja.waw.pl
Kryminalni
Nieoficjalne ustalenia w sprawie bójki
Zdarzenie z udziałem obywateli Tadżykistanu
Pośrednictwo wizowe i ewentualne wątki międzynarodowe
Wracamy do zdarzenia z nocy z 27 na 28 lutego 2026 roku, kiedy to na terenie stacji benzynowej przy Alei Solidarności w Warszawie doszło do brutalnej bójki pomiędzy obywatelami Tadżykistanu. W starciu użyto metalowych rurek, a jeden z mężczyzn w ciężkim stanie trafił do szpitala, drugi miał złamaną rękę.
Jak nieoficjalnie ustaliła nasza redakcja, uczestnicy zdarzenia mieli zajmować się pośrednictwem w załatwianiu wiz dla obywateli Tadżykistanu. Według naszych informacji, prawdopodobnym powodem bójki mogły być rozliczenia finansowe związane z tą działalnością. Na tym etapie są to jednak ustalenia nieoficjalne.
Dodatkowo z uzyskanych przez nas informacji wynika, że zatrzymani mężczyźni występujący w roli napastników mogą posiadać przeszłość kryminalną, również poza granicami Polski, w tym na terenie Tadżykistanu. Wątki te – jak ustaliliśmy – nie zostały dotychczas oficjalnie potwierdzone.
W związku z powyższym skierowaliśmy szczegółowe pytania do Rzecznika Prokuratury Okręgowej prokuratora Piotra Antoniego Skiby. Pytania dotyczyły m.in. ewentualnego potwierdzenia działalności wizowej pokrzywdzonego, motywu zdarzenia, badania legalności pośrednictwa wizowego, weryfikacji przeszłości kryminalnej podejrzanych poza granicami kraju, a także możliwości rozszerzenia zarzutów i zaangażowania innych służb państwowych.
W odpowiedzi Rzecznik Prokuratury poinformował, że:przedmiotem prowadzonego postępowania jest samo zdarzenie z 27 lutego 2026 r., a śledztwo koncentruje się na ustaleniu jego przebiegu oraz odpowiedzialności karnej osób w nim uczestniczących;
kwestia motywu pozostaje przedmiotem ustaleń i weryfikacji;
w przypadku uzyskania wiarygodnych informacji o innych potencjalnych przestępstwach możliwe będzie wyłączenie materiałów i prowadzenie odrębnego postępowania;
na obecnym etapie nie występowano o międzynarodową pomoc prawną;
zarzuty przedstawiono osobom, wobec których zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawy do ich postawienia, a ewentualne rozszerzenie zarzutów będzie uzależnione od dalszych ustaleń;
postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Wola;
w ramach tego postępowania nie zlecano czynności innym służbom niż Policja.
Osobnym wątkiem pozostaje udział Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Na oficjalnej stronie Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV w opisie zdarzenia znalazło się stwierdzenie: „wymiernej pomocy w tych działaniach stołecznym policjantom udzieliła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.
W związku z tym wysłaliśmy zapytanie mailowe do Rzecznika Prasowego ABW z prośbą o wyjaśnienie, jakiego zakresu dotyczyła „wymierna pomoc” oraz czy obejmowała ona wątki migracyjne, finansowe bądź inne aspekty sprawy.
Oczekujemy na odpowiedź. Sprawa ma charakter rozwojowy. Biorąc pod uwagę możliwe wątki finansowe, migracyjne oraz ewentualne powiązania międzynarodowe, niewykluczone, że śledztwo może jeszcze nabrać szerszego wymiaru.
Kryminalni
Nocna bójka na stacji benzynowej
Uczestnicy to obywatele Tadżykistanu
Dwie osoby poszkodowane, w tym jedna w stanie ciężkim
Do groźnego zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 lutego tj: piątku na sobotę na terenie jednej ze stacji benzynowych w warszawskiej dzielnicy Wola.
Jak ustaliła nasza redakcja, pomiędzy kilkoma mężczyznami wywiązała się awantura, która zakończyła się brutalnym pobiciem dwóch osób.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że uczestnikami zdarzenia byli obywatele Tadżykistanu. W wyniku bójki dwóch mężczyzn zostało poważnie rannych. Jeden z nich, 36-latek, w stanie ciężkim trafił do szpitala. Drugi poszkodowany, doznał złamania ręki i również wymagał pomocy medycznej.
Jak dowiedzielismy się w Komendzie Stołeczna Policji, w związku ze zdarzeniem Komendant Rejonowy Policji Warszawa Wola ogłosił alarm dla podległych funkcjonariuszy.
Do działań skierowano Policjantów z różnych wydziałów, którzy prowadzili intensywne czynności operacyjne mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców.
W efekcie tych działań zatrzymano trzech mężczyzn w wieku od 25 do 36 lat, również obywateli Tadżykistanu, którzy – jak ustalono – mieli związek z pobiciem. Policjanci zabezpieczyli także pojazd, którym poruszali się podejrzani, a także narzędzia mogące służyć do spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Obecnie z zatrzymanymi prowadzone są dalsze czynności procesowe. Śledczy wyjaśniają dokładny przebieg oraz motywy zdarzenia.
Jak ustaliła nasza redakcja, jednym z powodów tego zdarzenia, mogły być rozliczenia finansowe między mężczyznami. Mężczyźni związani są z usługami przewozu osób oraz nazywanymi przez nas „innowacyjnymi taksówkami’
Jak przekazał naszej redakcji rzecznik Prokuratura Okręgowa prokurator Piotr Antoni Skiba, prokurator prowadzący postępowanie przedstawił podejrzanym następujące zarzuty:
Pierwszy podejrzany – 3 czyny:art. 158 § 2 kk w zb. z art. 159 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,art. 288 § 1 kk,art. 157 § 1 kk.
Drugi podejrzany – 2 czyny:art. 158 § 2 kk w zb. z art. 159 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,art. 190 § 1 kk.
Trzeci podejrzany – 1 czyn:art. 158 § 2 kk w zb. z art. 159 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.
Odbyło się posiedzenie sądu w tej sprawie. Sędzia przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec trzech podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za udział w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Pozostałym osobom biorącym udział w zdarzeniu może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Najciężej poszkodowany mężczyzna nadal przebywa w szpitalu w ciężkim stanie, jednak – jak ustaliliśmy – jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Kryminalni
Interwencja w Zarębach
Zatrzymany mężczyzna podejrzany o przemoc oraz nielegalne posiadanie i wytwarzanie broni
Na terenie jednej z prywatnych posesji w miejscowości Zaręby (powiat grodziski) doszło do poważnej interwencji Policyjnej związanej z podejrzeniem przemocy domowej oraz nielegalnego posiadania broni palnej.
Działania funkcjonariuszy miały miejsce w dniach 4 i 5 grudnia 2025 roku.Zgłoszenie, które wpłynęło do Policji, dotyczyło obaw o bezpieczeństwo domowników.
Według przekazanych informacji istniało ryzyko, że sprawca przemocy może mieć dostęp do broni palnej – zarówno legalnie posiadanej, jak i potencjalnie ukrytej, nielegalnej.
– „Interwencje dotyczyły zgłoszenia przemocy domowej oraz konieczności zatrzymania sprawcy. Posiadaliśmy też informację, że w domu znajduje się legalnie przechowywana broń palna, do której dostęp mogła mieć osoba nieuprawniona, a na terenie posesji może być ukryta broń bez zezwolenia” – przekazała asp. sztab. Katarzyna Zych, Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.
Po przyjeździe na miejsce Policjanci zastali mężczyznę, który nie reagował na polecenia i nie otwierał drzwi. Z uwagi na realne zagrożenie, funkcjonariusze byli zmuszeni do siłowego wejścia do budynku, rozbijając jedno z okien.– „Zgodnie z procedurami funkcjonariusze zabezpieczyli broń przechowywaną w sejfie należącą do osoby zgłaszającej. Podczas przeszukania jednego z pomieszczeń ujawnili także broń palną krótką wykonaną samodzielnie i posiadaną bez zezwolenia” – dodaje Rzecznik.
Mężczyzna został zatrzymany. Następnego dnia Policjanci przeszukali całą posesję, gdzie ujawnili kolejną jednostkę broni palnej. Śledczy prowadzą postępowanie w sprawie:
fizycznego i psychicznego znęcania się nad żoną,
kierowania gróźb karalnych wobec członka rodziny,
nielegalnego wytwarzania i posiadania broni palnej.
Na mocy decyzji Sądu Rejonowego w Żyrardowie z dnia 6 grudnia 2025 roku, wobec zatrzymanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci:
dozoru policyjnego,
poręczenia majątkowego,
zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych oraz ich miejsca zamieszkania.
Policja podkreśla, że podczas interwencji nikt nie odniósł obrażeń.
– „Podczas interwencji i bezpośrednio przed nią nikt nie został poszkodowany. W działaniach brali udział Policjanci z Posterunku Policji w Żabiej Woli, Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie” – podsumowała asp. sztab. Katarzyna Zych.

