Na Ratunek
Wycieńczona 62-latka wyłowiona z Wisły
Policjanci zauważyli w nurcie rzeki kłodę oraz osobę dryfującą za nią
Wczoraj wieczorem dyżurny Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie otrzymał informację z Centrum Powiadamiania Ratunkowego o osobie w Wiśle. Policjanci wyciągnęli na pokład łodzi służbowej wycieńczoną 62-latkę.
27 czerwca około 20:15 patrol motorowodny otrzymał zgłoszenie od dyżurnego Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie o osobie w rzece pomiędzy Mostem Gdańskim a Mostem gen. Stefana Grota-Roweckiego.
Załoga natychmiast udała się na miejsce zdarzenia, gdzie potwierdziła informację otrzymaną od dyżurnego jednostki. Policjanci zauważyli w nurcie rzeki kłodę oraz osobę dryfującą za nią. Kobieta z trudem utrzymywała się na powierzchni i co jakiś czas zanurzała głowę w wodzie.
Funkcjonariusze niezwłocznie podjęli na pokład łodzi 62-latkę i udzielili jej pomocy przedmedycznej. Kobieta była skrajnie wyczerpana, wychłodzona oraz była wyczuwalna od niej woń alkoholu. Policjanci w trakcie próby nawiązania kontaktu z kobietą dowiedzieli się, że zsunęła się ona ze skarpy do Wisły.
62-latka nie była jednak w stanie określić dokładnego miejsca zdarzenia. Patrol motorowodny przekazał kobietę załodze pogotowia ratunkowego, która została przetransportowana do szpitala.
W czasie dopiero rozpoczętych wakacji i sezonu wypoczynkowego to już drugie zdarzenie, gdzie policjanci Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie ratowali z wody tonącą osobę pod wpływem alkoholu. W nocy w ostatni weekend mężczyzna skoczył do Wisły z barki restauracyjnej. Policjanci wyciągnęli z wody 25-latka bezwładnie dryfującego z nurtem rzeki, obok którego płynęło koło ratunkowe. Jednak młody człowiek nie był w stanie chwycić środka ratunkowego.
Funkcjonariusze Komisariatu Rzecznego alarmują, po spożyciu alkoholu nie wchodź do wody! Czy wpław czy na jakiejkolwiek jednostce pływającej, zawsze musisz zachować ostrożność i trzeźwe myślenie.
mł. asp. Aleksandra Wasiak/ea
Źródło: policja.waw.pl
Zdarzenie miało miejsce w sobotę po godzinie 15:00, na skrzyżowaniu Alei Wojska Polskiego z ulicą Kubusia Puchatka w Pruszkowie. Doszło do wypadku z udziałem dwóch samochodów osobowych.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, zderzyły się tam Jeep oraz Mitsubishi, które po uderzeniu przewróciło się na dach. Siła zderzenia była tak duża, że uszkodzony został sygnalizator świetlny stojący przy przejściu dla pieszych, który uderzył w osoby oczekujące na zmianę światła.
Z wstępnych informacji wynika, że kierujący samochodem marki Mitsubishi, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu Jeepowi — przekazał w rozmowie z naszą redakcją oficer Komendy Stołecznej Policji.
W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało łącznie siedem osób. Wszyscy zostali przetransportowani do szpitala przez Zespoły Ratownictwa Medycznego.
Na miejscu swoje działania prowadzili również: Strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym Grupa Operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP, a także Policja, która prowadziła czynności.
W wyniku zdarzenia na skrzyżowaniu występowały znaczne utrudnienia. Ruch pojazdów odbywał się jedynie od strony Warszawy, z możliwością skrętu w ulicę Kubusia Puchatka.











Na Ratunek
Superdron dla „ANIKAR”
Specjalistyczny dron dla grupy poszukiwawczo ratowniczej
Bohaterowie Cienia – Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Anikar na Straży Ludzkiego Życia
Dziś nasza redakcja miała przyjemność uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu, które może realnie wpłynąć na skuteczność przyszłych działań ratowniczych.
W warszawskiej siedzibie firmy TPI, przy ul. Wał Miedzeszyński nr 598, odbyło się uroczyste przekazanie nowoczesnego drona DJI Matrice 4T na ręce przedstawicieli Fundacji ANIKAR – Roberta Leszczyńskiego i Rafała Malca. Sprzęt przekazał Karol Rosiak, reprezentujący firmę TPI.
Nowy nabytek fundacji to prawdziwy przełom technologiczny. DJI Matrice 4T to dron klasy profesjonalnej, wyposażony w zestaw zaawansowanych kamer, w tym kamery z zoomem optycznym oraz kamerę termowizyjną, umożliwiającą wykrywanie ciepła – nieocenioną w akcjach nocnych lub przy złych warunkach pogodowych. Dodatkowo dron posiada dalmierz laserowy, głośnik, reflektor, a także pełen zestaw baterii, umożliwiających długą i niezawodną pracę w terenie. Całość wspiera specjalistyczne oprogramowanie, które czyni urządzenie idealnym narzędziem dla Służb Rtowniczych.
– To sprzęt, który może uratować życie – podkreślił Robert Leszczyński z fundacji ANIKAR. – Dzięki niemu będziemy mogli szybciej lokalizować osoby zaginione, ocenić zagrożenia w trudno dostępnych terenach i prowadzić działania nawet w nocy. Dla nas to nie tylko technologia – to konkretna pomoc, która zwiększa szanse na skuteczną interwencję.
Firma TPI, znana z dystrybucji i wdrażania najnowszych rozwiązań z zakresu geodezji, pomiarów terenowych i dronów specjalistycznych, po raz kolejny udowodniła, że biznes może mieć ogromny wpływ społeczny.
Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza” Anikar” to zespół ludzi o niezwykłej odwadze i determinacji, dla których ratowanie życia to nie zawód – to misja. Kim są?
Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Anikar to ochotnicza formacja specjalizująca się w poszukiwaniach osób zaginionych w trudnym terenie, działaniach ratowniczych po katastrofach oraz wspieraniu Służb państwowych w akcjach kryzysowych. Jej członkowie to przeszkoleni ratownicy, pasjonaci survivalu, medycy oraz operatorzy specjalistycznego sprzętu, którzy na co dzień pracują w różnych zawodach – od nauczycieli po strażaków i informatyków.
Choć działają jako wolontariusze, ich poziom wyszkolenia i profesjonalizm dorównują Służbom zawodowym. Grupa regularnie uczestniczy w ćwiczeniach, współpracuje z Policją, Strażą Pożarną oraz innymi Jednostkami Ratowniczymi. Ich największym atutem są wyszkoleni ludzie oraz wykorzystanie dronów i nowoczesnych systemów GPS do przeszukiwania dużych obszarów w krótkim czasie.
Każda minuta jest na wagę złota. Kiedy otrzymujemy zgłoszenie o osobie zaginionej, mobilizujemy zespół w ciągu kilkudziesięciu minut. Często działamy wtedy, gdy warunki są ekstremalne: noc, śnieżyca, deszcz, teren górzysty lub zalesiony. Ale wiemy, że od naszej determinacji może zależeć czyjeś życie.
Oprócz działań w terenie, Anikar prowadzi również działania edukacyjne – organizuje szkolenia z pierwszej pomocy, warsztaty survivalowe oraz kampanie społeczne dotyczące bezpieczeństwa w górach, lasach i w przestrzeni miejskiej
Grupa utrzymuje się głównie z darowizn oraz projektów grantowych. Koszty sprzętu, paliwa, szkolenia to tysiące złotych rocznie. – Pomagamy innym, ale sami też potrzebujemy wsparcia. Każda złotówka przekazana naszej grupie może realnie przyczynić się do uratowania życia.
Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Anikar to nie tylko zespół Ratowników – to wspólnota ludzi z sercem na dłoni, którzy gotowi są rzucić wszystko, by pomóc drugiemu człowiekowi. Dla nich każde życie ma wartość, a każde ocalenie to największa nagroda.
Jeśli chcesz wspomóc działania grupy Anikar, odwiedź masz fanpage na Facebooku, stronę internetową.
Do poważnego pożaru doszło 3 lipca 2025 roku po godzinie 19:20 przy ul. Powstańców nr 62 w miejscowości Ząbki, w powiecie wołomińskim.
Ogień pojawił się początkowo na poddaszu jednego z budynków mieszkalnych, a następnie szybko rozprzestrzenił się na pozostałą część kompleksu składającego się z trzech połączonych ze sobą budynków w kształcie litery „U”.
Wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani. Według wstępnych informacji nie ma osób poszkodowanych.
W akcji gaśniczej udział brało ponad 60 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.
Na miejscu obecne były również liczne Zespoły Ratownictwa Medycznego, Policja, Pogotowie Energetyczne oraz inne Służby.
Ze względu na gęsty, szkodliwy dym, mieszkańcy sąsiednich budynków zostali poproszeni o zamknięcie okien.
Działania gaśnicze trwały wiele godzin i zakończyły się dopiero nad ranem.
Wkrótce rozpoczną się oględziny pogorzeliska, które przeprowadzą Specjaliści z zakresu pożarnictwa, Policjanci oraz Prokurator. Ich celem będzie ustalenie przyczyn i dokładnych okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.
