Kryminalni
Wspólna akcja kryminalnych i wywiadowców
Policja na Brzeskiej
Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga Północ aresztował na 3 miesiące 30-latka, którego zatrzymali przy ulicy Brzeskiej stołeczni wywiadowcy, podczas wspólnych działań z kryminalnymi z komendy przy ulicy Jagiellońskiej. Mężczyzna posiadał przy sobie ponad pół kilo różnych narkotyków. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Północnoprascy policjanci w trakcie tych działań zabezpieczyli też ponad 6 kilogramów innych nielegalnych substancji, które były ukryte w piwnicy jednej z kamienic. Środki te będą przedmiotem odrębnego postępowania.
Kryminalni z Wydziału Operacyjno – Rozpoznawczego komendy na Pradze Północ i stołecznego Wydziału Wywiadowczo – Patrolowego wspólnie przeprowadzili działania w rejonie ulicy Brzeskiej. Ich celem było nie tylko zabezpieczenie nielegalnych środków, ale też dotarcie do osób zajmujących się ich rozprowadzaniem. Stołeczni wywiadowcy, wspierani przez kryminalnych z Jagiellońskiej zaplanowali akcję zatrzymania osób, które były bezpośrednio zamieszane w obrót narkotykami pod tym adresem. Policjanci wiedzieli, jaką drogę ucieczki mogą obrać. Weszli na strych kamienicy w momencie, gdy mężczyzna schodził z dachu po drabinie. Kryminalni rozpoznali go, gdyż wcześniej już prowadzili z nim czynności. Mężczyzna wiedząc, że jest w pułapce, odrzucił torbę. Policjanci oczekujący w gotowości na dole, przechwycili ją. Znaleźli w niej zawiniątka z różnymi substancjami, telefony komórkowe, kilka tysięcy złotych i krótkofalówkę. Od 30-latka zabezpieczyli również ponad 3600 złotych. Na miejsce wezwano przewodnika z psem służbowym wyspecjalizowanym do poszukiwania narkotyków. W trakcie dalszych działań policjanci zabezpieczyli materiały piśmiennicze, które były prawdopodobnie wykorzystywane przy transakcjach narkotykowych. Kryminalni zatrzymali 30-latka. Dzięki wykonanym wcześnie ustaleniom północnoprascy kryminalni wytypowali piwnicę, w której miały być przechowywane narkotyki. Wyczuwalny zapach typowy dla marihuany potwierdził im, że są przed właściwym pomieszczeniem. Zamknięte drzwi prowadzące do niego, nie były przeszkodą dla kryminalnych. Dostali się do środka. Tam znaleźli dwie torby wypełnione zawiniątkami, które wyglądem i zapachem przypominały poporcjowane narkotyki przeznaczone do dalszej detalicznej sprzedaży. Kryminalni zabezpieczyli te substancje.
Wszystkie substancje zabezpieczone w trakcie tych działań poddano analizie. Ponad 6 kg środków ujawnionych w piwnicy to marihuana, amfetamina, mefedron, kokaina, heroina, haszysz i inna substancja o nieustalonym składzie. Będą one przedmiotem odrębnego postępowania. W torbie, którą posiadał zatrzymany 30-latek, znajdowało się ponad pół kilograma takich samych substancji. I to właśnie za ich posiadanie prokurator z Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga Północ prowadzący tę sprawę przedstawił 30-latkowi zarzut i zawnioskował do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd do tego wniosku się przychylił. Mężczyzna kolejne 3 miesiące spędzi w areszcie. Może grozić mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.kom. Paulina Onyszko/ea źródło: policja.waw.pl
Do tragicznego zdarzenia doszło 7 maja przy ulicy Mokrej w Raszynie, w powiecie pruszkowskim.
Na terenie jednej z posesji ujawniono ciało kobiety narodowości wietnamskiej. Według wstępnych ustaleń sprawcą zabójstwa miał być jej mąż – 67-letni obywatel Polski, który po zdarzeniu oddalił się z miejsca. W domu miała przebywać również dwójka dzieci.
Na miejscu działania prowadzili Strażacy, Policjanci z różnych wydziałów pod nadzorem Prokuratora, a także specjalistyczna grupa techników wyposażonych w nowoczesny skaner 3D, wykorzystywany do szczegółowego zabezpieczania miejsca zbrodni oraz tworzenia cyfrowej dokumentacji śledczej. Równolegle trwały intensywne poszukiwania sprawcy.
Kilka godzin później 67-letni mężczyzna został odnaleziony na cmentarzu w miejscowości Prażmów, oddalonej o blisko 40 kilometrów od miejsca zdarzenia. Według wstępnych informacji prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Wyjaśnieniem okoliczności tej tragedii zajmuje się Prokuratura.
Kryminalni
Nieoficjalne ustalenia w sprawie bójki
Zdarzenie z udziałem obywateli Tadżykistanu
Pośrednictwo wizowe i ewentualne wątki międzynarodowe
Wracamy do zdarzenia z nocy z 27 na 28 lutego 2026 roku, kiedy to na terenie stacji benzynowej przy Alei Solidarności w Warszawie doszło do brutalnej bójki pomiędzy obywatelami Tadżykistanu. W starciu użyto metalowych rurek, a jeden z mężczyzn w ciężkim stanie trafił do szpitala, drugi miał złamaną rękę.
Jak nieoficjalnie ustaliła nasza redakcja, uczestnicy zdarzenia mieli zajmować się pośrednictwem w załatwianiu wiz dla obywateli Tadżykistanu. Według naszych informacji, prawdopodobnym powodem bójki mogły być rozliczenia finansowe związane z tą działalnością. Na tym etapie są to jednak ustalenia nieoficjalne.
Dodatkowo z uzyskanych przez nas informacji wynika, że zatrzymani mężczyźni występujący w roli napastników mogą posiadać przeszłość kryminalną, również poza granicami Polski, w tym na terenie Tadżykistanu. Wątki te – jak ustaliliśmy – nie zostały dotychczas oficjalnie potwierdzone.
W związku z powyższym skierowaliśmy szczegółowe pytania do Rzecznika Prokuratury Okręgowej prokuratora Piotra Antoniego Skiby. Pytania dotyczyły m.in. ewentualnego potwierdzenia działalności wizowej pokrzywdzonego, motywu zdarzenia, badania legalności pośrednictwa wizowego, weryfikacji przeszłości kryminalnej podejrzanych poza granicami kraju, a także możliwości rozszerzenia zarzutów i zaangażowania innych służb państwowych.
W odpowiedzi Rzecznik Prokuratury poinformował, że:przedmiotem prowadzonego postępowania jest samo zdarzenie z 27 lutego 2026 r., a śledztwo koncentruje się na ustaleniu jego przebiegu oraz odpowiedzialności karnej osób w nim uczestniczących;
kwestia motywu pozostaje przedmiotem ustaleń i weryfikacji;
w przypadku uzyskania wiarygodnych informacji o innych potencjalnych przestępstwach możliwe będzie wyłączenie materiałów i prowadzenie odrębnego postępowania;
na obecnym etapie nie występowano o międzynarodową pomoc prawną;
zarzuty przedstawiono osobom, wobec których zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawy do ich postawienia, a ewentualne rozszerzenie zarzutów będzie uzależnione od dalszych ustaleń;
postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Wola;
w ramach tego postępowania nie zlecano czynności innym służbom niż Policja.
Osobnym wątkiem pozostaje udział Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Na oficjalnej stronie Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV w opisie zdarzenia znalazło się stwierdzenie: „wymiernej pomocy w tych działaniach stołecznym policjantom udzieliła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.
W związku z tym wysłaliśmy zapytanie mailowe do Rzecznika Prasowego ABW z prośbą o wyjaśnienie, jakiego zakresu dotyczyła „wymierna pomoc” oraz czy obejmowała ona wątki migracyjne, finansowe bądź inne aspekty sprawy.
Oczekujemy na odpowiedź. Sprawa ma charakter rozwojowy. Biorąc pod uwagę możliwe wątki finansowe, migracyjne oraz ewentualne powiązania międzynarodowe, niewykluczone, że śledztwo może jeszcze nabrać szerszego wymiaru.
Kryminalni
Nocna bójka na stacji benzynowej
Uczestnicy to obywatele Tadżykistanu
Dwie osoby poszkodowane, w tym jedna w stanie ciężkim
Do groźnego zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 lutego tj: piątku na sobotę na terenie jednej ze stacji benzynowych w warszawskiej dzielnicy Wola.
Jak ustaliła nasza redakcja, pomiędzy kilkoma mężczyznami wywiązała się awantura, która zakończyła się brutalnym pobiciem dwóch osób.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że uczestnikami zdarzenia byli obywatele Tadżykistanu. W wyniku bójki dwóch mężczyzn zostało poważnie rannych. Jeden z nich, 36-latek, w stanie ciężkim trafił do szpitala. Drugi poszkodowany, doznał złamania ręki i również wymagał pomocy medycznej.
Jak dowiedzielismy się w Komendzie Stołeczna Policji, w związku ze zdarzeniem Komendant Rejonowy Policji Warszawa Wola ogłosił alarm dla podległych funkcjonariuszy.
Do działań skierowano Policjantów z różnych wydziałów, którzy prowadzili intensywne czynności operacyjne mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców.
W efekcie tych działań zatrzymano trzech mężczyzn w wieku od 25 do 36 lat, również obywateli Tadżykistanu, którzy – jak ustalono – mieli związek z pobiciem. Policjanci zabezpieczyli także pojazd, którym poruszali się podejrzani, a także narzędzia mogące służyć do spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Obecnie z zatrzymanymi prowadzone są dalsze czynności procesowe. Śledczy wyjaśniają dokładny przebieg oraz motywy zdarzenia.
Jak ustaliła nasza redakcja, jednym z powodów tego zdarzenia, mogły być rozliczenia finansowe między mężczyznami. Mężczyźni związani są z usługami przewozu osób oraz nazywanymi przez nas „innowacyjnymi taksówkami’
Jak przekazał naszej redakcji rzecznik Prokuratura Okręgowa prokurator Piotr Antoni Skiba, prokurator prowadzący postępowanie przedstawił podejrzanym następujące zarzuty:
Pierwszy podejrzany – 3 czyny:art. 158 § 2 kk w zb. z art. 159 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,art. 288 § 1 kk,art. 157 § 1 kk.
Drugi podejrzany – 2 czyny:art. 158 § 2 kk w zb. z art. 159 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,art. 190 § 1 kk.
Trzeci podejrzany – 1 czyn:art. 158 § 2 kk w zb. z art. 159 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.
Odbyło się posiedzenie sądu w tej sprawie. Sędzia przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec trzech podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za udział w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Pozostałym osobom biorącym udział w zdarzeniu może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Najciężej poszkodowany mężczyzna nadal przebywa w szpitalu w ciężkim stanie, jednak – jak ustaliliśmy – jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
