Na Ratunek
Śmiertelna Moda ?
Dwa dramaty z udziałem nastolatków i pociągów
Czy to „train surfing”?
W ubiegłą niedzielę na terenie aglomeracji warszawskiej doszło do dwóch dramatycznych zdarzeń, które — choć na pierwszy rzut oka niezwiązane — mogą mieć wspólne, bardzo niepokojące tło.
Pierwsza tragedia rozegrała się na wysokości stacji PKP Ursus Niedźwiadek. Pomiędzy torami znaleziono nieprzytomnego 16-latka. Na pomoc natychmiast ruszył świadek zdarzenia — Ratownik Medyczny, który nie tylko rozpoczął reanimację, ale również zdołał zatrzymać nadjeżdżający pociąg SKM linii S1. Do akcji użyto także defibrylatora AED. Niestety, mimo długiej walki o życie, chłopca nie udało się uratować.
Drugie zdarzenie miało miejsce w miejscowości Parzniew. Według nieoficjalnych informacji, na dachu jednego z pociągów znajdowały się osoby. Część z nich uciekła, jednak 18-letnia kobieta została porażona prądem z sieci trakcyjnej i z poważnymi poparzeniami oraz złamaną ręką trafiła do szpitala.
Choć szczegóły obu spraw są nadal ustalane przez Policję i Prokuraturę, pojawia się hipoteza, której nie można zignorować — tzw. „train surfing”. To zjawisko polega na podróżowaniu na dachach pociągów lub trzymaniu się ich z zewnątrz w trakcie jazdy. Dla niektórych młodych ludzi to forma „adrenaliny”, sposób na zdobycie popularności w mediach społecznościowych czy po prostu głupi zakład. W rzeczywistości to jedna z najbardziej niebezpiecznych „zabaw”, jakie można sobie wyobrazić.
Dlaczego to zabija? Sieć trakcyjna nad torami ma napięcie sięgające 3 000 V. Do porażenia może dojść nawet bez dotyku — wystarczy zbliżyć się na kilkadziesiąt centymetrów. Upadek z jadącego pociągu przy dużej prędkości niemal zawsze kończy się tragicznie. Nawet jeśli ktoś przeżyje, skutki to często trwałe kalectwo, amputacje, ciężkie poparzenia.
Najbardziej niepokojące jest to, że ofiarami takich zdarzeń są najczęściej bardzo młode osoby — nastolatkowie, którzy nie do końca rozumieją konsekwencje swoich decyzji. Internet pełen jest nagrań pokazujących „wyczyny” na dachach pociągów. Problem w tym, że nie pokazuje tego, co dzieje się później — karetek, walki o życie, tragedii rodzin.
Opisane przez nas ostatnie zdarzenia z Warszawy i Parzniewa mogą być brutalnym przypomnieniem, że kolej to nie miejsce na popisy. To infrastruktura, gdzie obowiązują bezwzględne prawa fizyki — i nie ma miejsca na błędy. Jedna decyzja. Kilka sekund „adrenaliny”.A potem — cisza, sygnały karetek i dramat bliskich.
Jeśli jesteś młody — po prostu nie rób tego.
Jeśli jesteś rodzicem — rozmawiaj ze swoimi dziećmi.
Jeśli widzisz takie zachowania — reaguj.
Bo czasem jedna reakcja może uratować czyjeś życie.
⚠️ Jeśli posiadasz jakiekolwiek informacje na temat okoliczności opisanych zdarzeń — zarówno tragedii w rejonie Ursusa Niedźwiadka, jak i incydentu na odcinku Parzniew – Pruszków — prosimy o kontakt z naszą redakcją❗
Szczególnie zależy nam na relacjach świadków, osobach które mają jakąkolwiek wiedzę na ten temat i mogą pomóc odtworzyć przebieg tych wydarzeń lub rzucić nowe światło na ich przyczyny.
Apelujemy również do osób, które mają wiedzę na temat niebezpiecznego zjawiska tzw. „train surfingu” na liniach kolejowych w rejonie Warszawy.
Jeśli widziałeś takie zachowania, znasz miejsca, gdzie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji lub możesz pomóc nagłośnić problem — odezwij się do nas❗
Twoja informacja może pomóc zapobiec kolejnym tragediom❗
Gwarantujemy anonimowość ❗
Do tematu będziemy wracać.
Na Ratunek
Tragiczne zdarzenie
Kobieta wpadła pod tramwaj w centrum Warszawy
Na skutek odniesionych obrażeń zmarła
Do tragicznego zdarzenia doszło na ulicy Marszałkowskiej skrzyżowanie z ulicą Świętokrzyską, na przystanku tramwajowym Metro Świętokrzyska 05 w centrum Warszawy.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta przewróciła się i wpadła pod tramwaj linii nr 4 jadący w kierunku Ronda Dmowskiego. Poszkodowana znalazła się pod pierwszym składem pojazdu.
Na miejscu już po chwili pojawiły się Służby : Straż Pożarna, Zespoły Ratownictwa Medycznego, Nadzór Ruchu, Pogotowie Techniczne Tramwajów Warszawskich oraz Policja.Aby wydostać poszkodowaną konieczne okazało się podniesienie tramwaju.
Niestety, mimo podjętych działań, 49 – letnia kobieta zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.W związku ze zdarzeniem ruch tramwajowy w obu kierunkach został wstrzymany. Następnie swoje działania prowadzili Policjanci pod nadzorem Prokuratora.
Na Ratunek
Pożar hali
Pożar w miejscowości Łomna
W akcji ponad 17 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej
Na terenie jednej z firm w miejscowości Łomna (powiat nowodworski) doszło do poważnego pożaru.
Ogień objął zbiornik paliwa oraz halę magazynową z zadaszeniem brezentowym o powierzchni około 2000 m ².
Na miejsce skierowano liczne siły i środki – ponad 17 zastępów Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. W działania zaangażowana była również Policja, która zabezpieczała teren oraz dbała o bezpieczeństwo w rejonie zdarzenia.
Ogień został opanowany, trwa przelewanie dogaszanie zarzewi ognia. Ze względu na charakter pożaru, akcja może być długotrwała i wymagająca.
Spaleniu uległy również palety oraz pojazdy zaparkowane w pobliżu hali, cześć aut została nadpalona. Nie było osób poszkodowanych.
⚠️ Jak przekazał przed chwilą w rozmowie z naszą redakcją Oficer Prasowy KP PSP Pruszków mł. kpt. Michał Składanowski, Strażacy działający na miejscu zdarzenia, odnaleźli zwęglone ciało ⚠️
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika że może być to kobieta która mieszkała w tym domu i w wyniku pożaru oraz zarwania się stropu została przygnieciona.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy po dotarciu zastali pożar w fazie rozwiniętej. Akcja była dodatkowo skomplikowana przez warunki panujące na posesji. Rosnące wokół budynku drzewa i gęste krzewy uniemożliwiły rozstawienie drabiny mechanicznej, co ograniczyło dostęp do objętego ogniem dachu i poddasza.
Na miejscu również inne Służby, w tym Policja, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz Pogotowie Energetyczne.
Z relacji sąsiadów wynika, że w budynku mieszkała starsza kobieta, która rzadko opuszczała dom. Na chwilę obecną nie ma jednak informacji o osobach poszkodowanych.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśnione przez odpowiednie Służby.
