Transport Publiczny
Atak nożem w tramwaju
Atak w centrum Warszawy
Sprzeczka między dwoma mężczyznami
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Alejach Jerozolimskich w Warszawie, na wysokości przystanku Krucza 05.
W tramwaju linii 22 jadącym w kierunku mostu Poniatowskiego doszło do sprzeczki pomiędzy dwoma mężczyznami.
Jak wynika ze wstępnych informacji, w trakcie kłótni jeden z mężczyzn – 27-letni obywatel Polski – miał zamachnąć się ostrym narzędziem – nożem, na drugiego pasażera, obywatela Ukrainy. Sytuacja była bardzo poważna, jednak zdecydowana reakcja świadków zapobiegła tragedii.
Pasażerowie znajdujący się w tramwaju natychmiast zareagowali – powstrzymali agresora i obezwładnili go do czasu przyjazdu Służb.
Jak przekazał w rozmowie z naszą redakcją Oficer Prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I mł. asp. Jakub Pacyniak, w pobliżu miejsca zdarzenia przejeżdżał Policyjny patrol. Funkcjonariusze zostali powiadomieni przez świadków i natychmiast podjęli interwencję, zatrzymując agresywnego mężczyznę.
27-latek został przewieziony na komendę Policji, gdzie prowadzone są z nim dalsze czynności. Zabezpieczony został także nóż.Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Jak podkreślił Rzecznik Policji, na duże uznanie zasługuje postawa świadków, którzy szybko i zdecydowanie zareagowali, a także Policjantów, którzy – jak dodał – byli w odpowiednim miejscu i czasie.
Swoje działania prowadziły również Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz Nadzór Ruchu. W związku z interwencją Służb ruch tramwajowy w kierunku Mostu Poniatowskiego był przez pewien czas wstrzymany.
Transport Publiczny
Niebezpieczne Zdarzenie
Zdarzenie w miejscowości Parzniew
18 – latka poparzona po porażeniu prądem i złamaną ręką
Do groźnego incydentu doszło w niedzielę na wysokości miejscowości Parzniew na odcinku kolejowym pomiędzy stacjami Parzniew a Pruszków. Zdarzenie miało miejsce w rejonie infrastruktury zarządzanej przez PKP i spowodowało poważne utrudnienia w ruchu pociągów.
Ze wstępnych nieoficjalnych informacji uzyskanych przez naszą redakcję wynikało, że pociąg jadący w kierunku Pruszkowa zatrzymał się przy sygnalizatorze świetlnym. W tym samym czasie maszynista składu jadącego z przeciwnego kierunku zauważył niepokojącą sytuację – na dachu stojącego pociągu miały znajdować się osoby. O zdarzeniu natychmiast poinformowano obsługę zatrzymanego składu. Maszynista, po uprzednim opuszczeniu pantografu, wyszedł na zewnątrz, by zweryfikować sytuację. Na dachu miało znajdować się kilka osób – część z nich zdołała uciec przed przybyciem Służb. Na miejscu pozostała jednak 18-letnia kobieta, która została porażona prądem z sieci trakcyjnej. W wyniku zdarzenia doznała poparzeń oraz złamania ręki.
Poszkodowana została przetransportowana do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Na miejscu interweniowały inne Służby, w tym Straż Pożarna, ZRM, Policja oraz Straż Ochrony Kolei. Teren został zabezpieczony, a okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane.
W rozmowie z naszą redakcją Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie podkom. Monika Orlik potwierdziła zdarzenie.
W związku z incydentem ruch pociągów w kierunku Pruszkowa był czasowo wstrzymany, co spowodowało utrudnienia dla pasażerów korzystających z tej trasy.
Służby apelują o rozwagę i przypominają, że przebywanie na dachach pociągów stanowi śmiertelne zagrożenie ze względu na wysokie napięcie w sieci trakcyjnej.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w w niedzielę w Warszawie, na wysokości stacji PKP Ursus Niedźwiadek. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pomiędzy torami został znaleziony młody chłopak.
Mężczyzna znajdujący się na peronie, który – jak się okazało – jest Rartownikiem Medycznym, natychmiast ruszył na pomoc poszkodowanemu, podejmując działania. Jednocześnie zdołał zatrzymać nadjeżdżający pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej linii S1, jadący w kierunku Pruszkowa. Ratownik wykorzystał również automatyczny defibrylator AED znajdujący się na pokładzie pociągu i kontynuował reanimację do czasu przyjazdu Służb.
Na miejsce zdarzenia szybko dotarły Zespoły Ratownictwa Medycznego, Straż Pożarna oraz funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.
Pomimo długotrwałej reanimacji, życia 16-latka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu. Obecnie czynności prowadzi Policja pod nadzorem Prokuratora, która wyjaśnia dokładne okoliczności tragedii.
W związku ze zdarzeniem występowały poważne utrudnienia w ruchu kolejowym w kierunku Pruszkowa. Pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami oraz zmianami w kursowaniu pociągów.
W niedzielę wieczorem, około godziny 22:00, na wysokości ulicy Tuwima, w rejonie skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką w Piastowie (powiat pruszkowski), doszło do poważnego zdarzenia na torach kolejowych.
Jak wynika ze wstępnych informacji, Służby zostały powiadomione przez maszynistę pociągu relacji Warszawa Wschodnia – Łódź Fabryczna, który zauważył leżącego na torach mężczyznę. Na miejsce natychmiast zadysponowano pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej, Policję, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz Służbę Ochrony Kolei.
Po dotarciu na miejsce zdarzenia Służby zlokalizowały poszkodowanego mężczyznę. Z obrażeniami głowy został on przetransportowany do szpitala.
Niestety, jak poinformował naszą redakcję Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie, podkom. Monika Orlik, mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Policja podkreśla jednak, że okoliczności zdarzenia nie są jeszcze w pełni wyjaśnione. Jak zaznacza Rzecznik, na obecnym etapie nie ma pewności, czy obrażenia, które doprowadziły do śmierci mężczyzny, były bezpośrednim skutkiem kontaktu z pociągiem. Sprawa będzie szczegółowo badana przez śledczych.
W związku z prowadzonymi działaniami Służb ruch kolejowy w miejscu zdarzenia został czasowo wstrzymany. Następnie pociągi dalekobieżne kierowano na tory podmiejskie, gdzie poruszały się z zachowaniem szczególnej ostrożności. Ruch został w pełni przywrócony około godziny 0:00.
Policja apeluje o zachowanie ostrożności w rejonie infrastruktury kolejowej oraz przypomina o bezwzględnym zakazie przebywania na torach.

Pingback: AWANTURA Z NOŻEM W STOŁECZNYM TRAMWAJU: PASAŻEROWIE OBEZWŁADNILI AGRESORA – Nowiny Wschodnie