Connect with us

Transport Publiczny

Incydent na stacji Metra

Zdarzenie na stacji Plac Wilsona
Relacja naszego czytelnika

Opublikowano

, w dniu

W sobotni wieczór, 1 listopada, około godziny 20:15 na stacji metra Plac Wilsona doszło do nieprzyjemnego incydentu, który opisał nasz czytelnik, pan Tomasz – mieszkaniec Żoliborza od 10 lat.

Jak relacjonuje, po wejściu na peron zauważył grupę sześciu osób – wśród nich mężczyznę na wózku inwalidzkim, trzech innych mężczyzn i dwie kobiety. Według jego relacji, cała grupa sprawiała wrażenie osób bezdomnych i pomimo obowiązującego zakazu palenia, paliła papierosy na peronie. Na stacji, oprócz tej grupy, znajdowało się jeszcze kilku pasażerów oraz dwóch pracowników firmy sprzątającej. Nikt jednak nie reagował na łamanie przepisów. Pan Tomasz postanowił zgłosić sprawę, korzystając z żółtego telefonu umieszczonego na stacji, który łączy bezpośrednio ze Strażą Ochrony Metra. Otrzymał informację, że sytuacja zostanie opanowana.

Następnie zdecydował się osobiście zwrócić uwagę osobom palącym.— „Powiedziałem im spokojnie, że to nie jest miejsce do palenia papierosów” — relacjonuje pan Tomasz. Według jego relacji, reakcja grupy była agresywna – najpierw słowna, a następnie jedna z kobiet ruszyła w jego kierunku.— „Obawiałem się, że w saszetce, którą miała przy sobie, może znajdować się nóż. Dla własnego bezpieczeństwa postanowiłem się oddalić” — dodaje nasz czytelnik. W chwili, gdy wsiadał do nadjeżdżającego pociągu, zauważył jeszcze jednego z mężczyzn idącego w jego stronę. Na szczęście drzwi pociągu zamknęły się na czas, a skład odjechał. Po dotarciu do celu pan Tomasz zadzwonił pod numer 997, powiadamiając Policję o zajściu.

Następnego dnia, w niedzielę 2 listopada, około godziny 7:30, pan Tomasz ponownie pojawił się na stacji Plac Wilsona. Postanowił dowiedzieć się, jak zakończyła się interwencja Służb. Ponownie skorzystał z żółtego telefonu i jak twierdzi, w odpowiedzi usłyszał od dyspozytorki, że sama musiała zejść na peron i zwrócić uwagę grupie osób.

— „Mieszkam na Żoliborzu od dziesięciu lat. Uważam, że stacja Plac Wilsona jest jedną z najpiękniejszych w Warszawie i chcę, by była miejscem czystym i bezpiecznym. Nie mogłem przejść obok takiej sytuacji obojętnie” — podsumowuje pan Tomasz.

Historia pana Tomasza to nie tylko opis nieprzyjemnego zdarzenia – to również przypomnienie o tym, jak ważne jest reagowanie w przestrzeni publicznej. W sytuacjach, gdy łamane są przepisy lub zagrożone jest bezpieczeństwo, często liczymy na to, że „ktoś inny” podejmie działanie – ochroniarz, policjant, przypadkowy świadek. Tymczasem odpowiedzialność za wspólną przestrzeń spoczywa również na nas wszystkich.

Warszawskie Metro jest jednym z najbezpieczniejszych środków transportu w Stolicy, ale nawet najlepiej zorganizowany system ochrony nie zastąpi czujności i odwagi obywateli. Reagowanie – zwłaszcza w sposób rozsądny i bezpieczny – ma znaczenie. Każdy taki głos, każde zgłoszenie, każda interwencja to krok w stronę bardziej odpowiedzialnej społeczności. Warto, by Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Metrze potraktowały tę historię jako sygnał do refleksji – o skuteczności reakcji, komunikacji i wsparcia dla pasażerów, którzy nie chcą przechodzić obok problemu obojętnie.

My w imieniu całej redakcji, gratulujemy panu Tomaszowi za prawidłową postawę społeczną.

Pytania odnośnie opisanego przez naszego czytelnika zdarzenia i ewentualnej interwencji, wysłaliśmy do Rzecznika warszawskiego Metra oraz Rzecznika Komendy Stołecznej Policji, czekamy na odpowiedzi.

SKOMENTUJ

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Transport Publiczny

Niebezpieczne Zdarzenie

Zdarzenie w miejscowości Parzniew
18 – latka poparzona po porażeniu prądem i złamaną ręką

Opublikowano

, w dniu

Przez

Do groźnego incydentu doszło w niedzielę na wysokości miejscowości Parzniew na odcinku kolejowym pomiędzy stacjami Parzniew a Pruszków. Zdarzenie miało miejsce w rejonie infrastruktury zarządzanej przez PKP i spowodowało poważne utrudnienia w ruchu pociągów.

Ze wstępnych nieoficjalnych informacji uzyskanych przez naszą redakcję wynikało, że pociąg jadący w kierunku Pruszkowa zatrzymał się przy sygnalizatorze świetlnym. W tym samym czasie maszynista składu jadącego z przeciwnego kierunku zauważył niepokojącą sytuację – na dachu stojącego pociągu miały znajdować się osoby. O zdarzeniu natychmiast poinformowano obsługę zatrzymanego składu. Maszynista, po uprzednim opuszczeniu pantografu, wyszedł na zewnątrz, by zweryfikować sytuację. Na dachu miało znajdować się kilka osób – część z nich zdołała uciec przed przybyciem Służb. Na miejscu pozostała jednak 18-letnia kobieta, która została porażona prądem z sieci trakcyjnej. W wyniku zdarzenia doznała poparzeń oraz złamania ręki.

Poszkodowana została przetransportowana do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Na miejscu interweniowały inne Służby, w tym Straż Pożarna, ZRM, Policja oraz Straż Ochrony Kolei. Teren został zabezpieczony, a okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane.

W rozmowie z naszą redakcją Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie podkom. Monika Orlik potwierdziła zdarzenie.

W związku z incydentem ruch pociągów w kierunku Pruszkowa był czasowo wstrzymany, co spowodowało utrudnienia dla pasażerów korzystających z tej trasy.

Służby apelują o rozwagę i przypominają, że przebywanie na dachach pociągów stanowi śmiertelne zagrożenie ze względu na wysokie napięcie w sieci trakcyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Transport Publiczny

Tragiczny Wypadek

Zdarzenie przy stacji PKP Ursus
Nie żyje 16-latek

Opublikowano

, w dniu

Przez

Do dramatycznego zdarzenia doszło w w niedzielę w Warszawie, na wysokości stacji PKP Ursus Niedźwiadek. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pomiędzy torami został znaleziony młody chłopak.

Mężczyzna znajdujący się na peronie, który – jak się okazało – jest Rartownikiem Medycznym, natychmiast ruszył na pomoc poszkodowanemu, podejmując działania. Jednocześnie zdołał zatrzymać nadjeżdżający pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej linii S1, jadący w kierunku Pruszkowa. Ratownik wykorzystał również automatyczny defibrylator AED znajdujący się na pokładzie pociągu i kontynuował reanimację do czasu przyjazdu Służb.

Na miejsce zdarzenia szybko dotarły Zespoły Ratownictwa Medycznego, Straż Pożarna oraz funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.

Pomimo długotrwałej reanimacji, życia 16-latka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon na miejscu. Obecnie czynności prowadzi Policja pod nadzorem Prokuratora, która wyjaśnia dokładne okoliczności tragedii.

W związku ze zdarzeniem występowały poważne utrudnienia w ruchu kolejowym w kierunku Pruszkowa. Pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami oraz zmianami w kursowaniu pociągów.

CZYTAJ DALEJ

Transport Publiczny

Tragiczne zdarzenie w Piastowie

Mężczyzna znaleziony na torach
Zmarł w szpitalu

Opublikowano

, w dniu

Przez

W niedzielę wieczorem, około godziny 22:00, na wysokości ulicy Tuwima, w rejonie skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką w Piastowie (powiat pruszkowski), doszło do poważnego zdarzenia na torach kolejowych.

Jak wynika ze wstępnych informacji, Służby zostały powiadomione przez maszynistę pociągu relacji Warszawa Wschodnia – Łódź Fabryczna, który zauważył leżącego na torach mężczyznę. Na miejsce natychmiast zadysponowano pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej, Policję, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz Służbę Ochrony Kolei.

Po dotarciu na miejsce zdarzenia Służby zlokalizowały poszkodowanego mężczyznę. Z obrażeniami głowy został on przetransportowany do szpitala.

Niestety, jak poinformował naszą redakcję Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie, podkom. Monika Orlik, mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Policja podkreśla jednak, że okoliczności zdarzenia nie są jeszcze w pełni wyjaśnione. Jak zaznacza Rzecznik, na obecnym etapie nie ma pewności, czy obrażenia, które doprowadziły do śmierci mężczyzny, były bezpośrednim skutkiem kontaktu z pociągiem. Sprawa będzie szczegółowo badana przez śledczych.

W związku z prowadzonymi działaniami Służb ruch kolejowy w miejscu zdarzenia został czasowo wstrzymany. Następnie pociągi dalekobieżne kierowano na tory podmiejskie, gdzie poruszały się z zachowaniem szczególnej ostrożności. Ruch został w pełni przywrócony około godziny 0:00.

Policja apeluje o zachowanie ostrożności w rejonie infrastruktury kolejowej oraz przypomina o bezwzględnym zakazie przebywania na torach.

CZYTAJ DALEJ