Służby
Zwłoki w Nadarzynie
Akcja Policji z udziałem Samodzielnego Pododdziału Kontterrorystycznego w Wólce Kosowskiej
Zdarzenie miało miejsce dzisiaj w Nadarzynie, miejscowości położonej w powiecie pruszkowskim. Około godziny 15:20 na rynku, przy ulicy Poniatowskiego, znaleziono ciało mężczyzny, który, jak się okazało, był obcokrajowcem.
Według informacji przekazanych naszej redakcji przez asp. Kamila Sobótkę z Komendy Stołecznej Policji, doszło do zabójstwa. Z ustaleń wynika, że mężczyzna został postrzelony w brzuch w pobliskiej miejscowości Wólka Kosowska, a jego ciało prawdopodobnie zostało przewiezione do Nadarzyna.
W tym samym czasie, na terenie centrum handlowego w Wólce Kosowskiej, rozpoczęła się akcja Policji, w której udział wzięli między innymi funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego z Warszawy, działający pod nadzorem Prokuratora. W wyniku operacji zatrzymano 6 osób. Teren centrum handlowego został odgrodzony, a działania Służb, prawdopodobnie będą trwały do późnych godzin nocnych.
Na chwilę obecną brak jest oficjalnych informacji na temat motywów zabójstwa oraz tożsamości ofiary. Policja nie wyklucza jednak, że zdarzenie może mieć związek z działalnością przestępczą na terenie Wólki Kosowskiej, gdzie od lat funkcjonuje jedno z największych centrów handlowych w Polsce, znane z obecności licznych przedsiębiorców zagranicznych.
Trwa intensywne śledztwo, a Służby apelują do mieszkańców o zachowanie spokoju i nieutrudnianie prowadzonych działań.
Służby
Stołeczni Policjanci skuteczniejsi w działaniach „Bezpieczne Przewozy”
Akcja Służb wymierzona w „innowacyjne taksówki”
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wspólnie z funkcjonariuszami Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, Inspekcją Transportu Drogowego, Wydziałem Wywiadowczo Patrolowym, Nadwiślańskim Oddziałem Straży Granicznej, Policjantami komend rejonowych, specjalistycznych oraz przedstawicielami m.st. Warszawy podsumowali efekty działań „Bezpieczne Przewozy” w 2025 roku.
Celem Służb i władz miasta zaangażowanych w działania jest zwiększenie bezpieczeństwa przewozu osób na terenie stołecznego garnizonu poprzez kontrole pojazdów, kierujących oraz pasażerów.
Analiza z lat 2024–2025 wskazuje na wzrost efektywności podejmowanych działań przez policjantów. W 2025 roku policjanci skontrolowali trzykrotnie większą liczbę pojazdów niż w roku poprzednim, prawie czterokrotnie wzrosła też liczba deportowanych cudzoziemców, którzy złamali polskie prawo. Zwiększyła się także liczba nałożonych mandatów karnych, zatrzymanych dowodów rejestracyjnych oraz zatrzymanych kierujących prowadzących pojazd pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

Efekty te są wynikiem skoordynowanej pracy policjantów Wydziału Ruchu Drogowego KSP oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Funkcjonariusze ruchu drogowego odpowiadają za kontrole techniczne pojazdów, trzeźwość kierujących i stan psychofizyczny kierujących, natomiast policjanci prewencji zabezpieczają działania w obszarze konwojowania osób. W przedsięwzięciu uczestniczyli również funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego, którzy weryfikowali legalność i warunki wykonywania transportu drogowego oraz dokumentację przewozową. Nadwiślański Oddział Straży Granicznej prowadził czynności wobec cudzoziemców i realizował zadania związane z legalnością ich pobytu. Policjanci Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP wspierali działania w zakresie ujawniania naruszeń prawa oraz reagowania na sytuacje wymagające interwencji.
W przedsięwzięciu brali udział także przedstawiciele miasta stołecznego Warszawy, którzy monitorowali aspekty organizacyjne oraz koordynowali kwestie związane z przewozami komercyjnymi na terenie stolicy.
Warszawa jako największy węzeł komunikacyjny w kraju generuje szczególne potrzeby w zakresie bezpieczeństwa transportu. Na terenie miasta funkcjonują liczne przewozy publiczne.
W związku z tym działania kontrolne są cyklicznie wznawiane i dostosowywane do aktualnej sytuacji.
Policjanci przypominają, że przewóz osób wymaga spełnienia określonych warunków. Niestety, mimo wielokrotnych apeli, kontrole nadal ujawniają przypadki kierujących znajdujących się pod wpływem alkoholu, co stanowi realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.
W 2026 roku kontynuujemy działania pn. „Bezpieczne przewozy”. Ostatnie kontrole w ramach tej akcji odbyły się w zeszły weekend (15-17 stycznia). Stołeczni policjanci od czwartku do soboty przeprowadzili ponad 700 kontroli pojazdów. Wśród skontrolowanych osób, aż 8 nie posiadało uprawnień do kierowania. W trakcie prowadzonych działań na terenie stolicy funkcjonariusze nałożyli na kierujących 94 mandaty na łączną kwotę ponad 14 tys. złotych, zatrzymali też 3 prawa jazdy, 33 dowody rejestracyjne, odholowano 7 pojazdów. Wśród kierujących bez uprawnień znaleźli się obywatele takich krajów jak Kolumbia, Mołdawia, Nepal, Indie i Uzbekistan. Dwóch obywateli Polski kierowało swoimi autami pod wpływem alkoholu. Za kierownicą nie powinien się znaleźć też obywatel Ukrainy, którego obowiązywał sądowy zakaz. Za ujawnione naruszenia policjanci nałożyli w sumie 94 mandaty karne na łączną kwotę 14 300 złotych. Fukcjonariusze sporządzili też 12 wniosków o ukaranie do sądu. W trakcie prowadzonych kontroli wyszło na jaw, że 4 kierujących przebywało na terenie Polski nielegalnie, a 3 osoby były poszukiwane przez organy ścigania. Stan techniczny niektórych z skontrolowanych pojazdów pozostawiał wiele do życzenia. Jeden z kierowców postanowił sam „naprawić” uszkodzony zderzak, a zrobił to w dość niekonwencjonalny sposób. Urwany element zderzaka postanowił przymocować do reszty elementu za pomocą foliowej torebki. Zdarzały się również przypadki, gdy pojazdy miały zbyt mocno przyciemnione szyby za sprawą specjalnych folii. Pamiętajmy, że przejrzystość szyb wpływa na widoczność, a zarazem na bezpieczeństwo podczas jazdy. Kilku kierowców musiało we własnych zakresie usunąć folię.
W działaniach brali udział funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KSP, Straży Granicznej i Inspekcji Transportu Drogowego i przedstawiciele Urzędu m.st. Warszawy. Działania będą kontynuowane. Tekst: asp. Kamil SobótkaMontaż filmu: mł. asp. Jakub GobtarekZdjęcia: mł. asp. Bartłomiej Śniadała źródło Policja.
Wczoraj na terenie miejscowości Góraszka w powiecie otwockim, odbyły się zaawansowane ćwiczenia wojskowe z udziałem Żołnierzy Jednostek Sił Specjalnych.
Operacja została przeprowadzona na obszarze tamtejszego lotniska, które stało się areną dynamicznych manewrów z wykorzystaniem śmigłowców Black Hawk.
Jak poinformował naszą redakcję Rzecznik Prasowy Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych ppłk. Mariusz Łapeta, tego typu działania mają charakter cykliczny i służą doskonaleniu współdziałania zespołów bojowych w zróżnicowanych scenariuszach operacyjnych. Ćwiczenia obejmują zarówno desant z powietrza, jak i symulacje działań w trudnym terenie oraz procedury ewakuacji. Celem jest utrzymanie najwyższej gotowości bojowej i pełnej sprawności operacyjnej żołnierzy.
Nasi reporterzy mieli wyjątkową możliwość podejrzenia startów i lądowań właśnie z użyciem śmigłowca Black Hawk.
Dynamiczne działania, precyzyjne zgranie zespołów oraz profesjonalizm żołnierzy robiły ogromne wrażenie.
Wojsko zapowiada, że podobne ćwiczenia będą kontynuowane również w przyszłości, aby utrzymać najwyższy poziom wyszkolenia i gotowości do reagowania na potencjalne zagrożenia.
Mamy nadzieję że jeszcze nie raz będziemy mogli naszym czytelnikom prezentować bardziej obszerne fotorelacje z różnego rodzaju działań z udziałem Sił Specjalnych.








Służby
Podpalenie Marywilskiej
Rosyjskie Służby stoję za podpalaniami
Ustalenia litewskiej prokuratury
Do pożaru hipermarketu budowlanego OBI przy ul. Radzymińskiej 166 w Warszawie doszło w nocy z 13 na 14 kwietnia ubiegłego roku.
Jak ustaliła Prokuratura, zdarzenie to nie było przypadkiem – ogień celowo podłożył mężczyzna podający się za uchodźcę z Białorusi, Stepan K. Został on zatrzymany i usłyszał zarzuty dotyczące aktu dywersji i sabotażu.
Początkowo sprawa pożaru w warszawskim OBI nie przyciągnęła większej uwagi. Jak wskazywały pierwsze doniesienia, systemy przeciwpożarowe szybko zdusiły płomienie, minimalizując szkody. Jednak najnowsze ustalenia śledczych rzucają na to zdarzenie zupełnie nowe światło.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, 13 kwietnia 2024 roku Stepan K. rozlał łatwopalną substancję w jednej ze stref sklepu i pozostawił urządzenia umożliwiające zdalne wywołanie pożaru. Ogień został wzniecony w nocy, kiedy sklep był zamknięty, a sprawca nagrał cały proces telefonem komórkowym. Jak informuje prok. Przemysław Nowak, nagranie miało służyć jako dowód przeprowadzonego aktu sabotażu.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Mazowiecki Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we współpracy z Komendą Stołeczną Policji. Okazało się, że Stepan K. był już wcześniej zatrzymany w związku z działalnością sabotażową na terenie Polski. Mężczyzna miał współpracować z innymi członkami grupy działającej na rzecz obcego wywiadu. Wśród nich znaleźli się m.in. Ukrainiec Serhij S., który został już skazany, oraz bokser z Trójmiasta, Olgierd L., który również trafił do aresztu. W przypadku pożaru w Warszawie K. działał jednak samodzielnie.
Białorusin usłyszał zarzut z art. 130 § 7 Kodeksu Karnego, który dotyczy aktów dywersji i sabotażu – szczególnej formy szpiegostwa, za które grozi nawet dożywocie. Dodatkowo prokuratura oskarżyła go o umyślne wywołanie pożaru zagrażającego życiu i mieniu w wielkich rozmiarach.
Według „Rzeczpospolitej” śledczy badają związek pożaru w Warszawie z innymi podobnymi zdarzeniami w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Sabotażyści mieli działać również na Litwie, gdzie doszło do podpaleń wielkopowierzchniowych obiektów handlowych.
Śledztwo wciąż trwa, a Służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Podejrzenia padają na szeroką siatkę agentów działających na rzecz obcego wywiadu, których celem jest destabilizacja sytuacji w regionie.
